czwartek, 25 października 2012

poemat nomadzki


Wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy czują bliskość śmierci.
Wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią, 
bądź nie mogą zrobić kroku wstecz. 
Spotykamy się w miejscach, w których musimy się spotkać. 
W czasach , które nie mogą nas ominąć. 
W sytuacjach, które musiały nam się przytrafić. 
Wszyscy podjęliśmy jakieś decyzje.

W konsekwencji jesteśmy tu i teraz. 
Twarzą twarz z naszym losem. I ze sobą.

mądrość


"To jedynie pewna gotowość duszy,
pewna dyspozycja, 
tajemna umiejętność pamiętania, 
w każdej chwili,
pośród zgiełku życia
o jedności, 
odczuwania tej jedność, 
oddychania nią".

Siddhartha, H. Hesse

poniedziałek, 11 czerwca 2012

strangers


"Nigdy nie przestał być wierny sobie, swym przekonaniom, nie poddał się, nie wyrzekł się siebie i wygrał, bo grał bez wytchnienia w g r ę,
w   k t ó r  e j   z  w y c i ę ż a   t e  n   k  t o   p r  z e g r a ł "


(o Artaud)
L. Kolankiewicz Świety Artaud)





Znasz tę grę?
Ja znam.
Boisz się?
Ja nie.

czwartek, 7 czerwca 2012

nie sposób unicetwić


"Występuję przeciw letniości, przeciętności, łatwiźnie, przeciw wszelkiemu powtarzaniu się - po prostu dlatego, że naszym obowiązkiem jest tworzenie rzeczy, które są wyraźnie nakierowane albo na światło, albo na ciemność. Musimy jednak pamiętać, że wokół tego co w nas świetliste, tworzy się krąg cienia, który możemy przeniknąć, ale którego nie sposób unicestwić."

J.Grotowski

sobota, 19 maja 2012

teatr totalny

" Dla nas ważny jest widz w stadium rozwoju duchowego, znajdujący się jakby na zakręcie psychicznym, szukający w widowisku klucza do poznania siebie i swego "miejsca na ziemi". Nie jest nim żaden z tych, którzy osiągnęli "małą stabilizację duchową", którzy szczycą się nieomylną wiedzą na temat dobra i zła i nie znają żadnych wątpliwości. Zwracamy się do tych, którzy żyją w nieustannym procesie przeobrażeń wewnętrznych, których niepokój nie jest płytki, lecz prowadzi do poszukiwań prawdy o sobie i swoim przeznaczeniu."


J. Grotowski, Ku teatrowi ubogiemu.

coming

"Jest to punkt w grze aktorskiej, który  spokrewnia ją raczej ze sztuką rzeźbiarza aniżeli z malarstwem. Malarstwo polega na gromadzeniu barw, podczas gdy rzeźbiarz zdziera nawarstwienie z formy, czekającej niejako od zarania w głębi kamienia; nie chodzi o to, by ją wymyślić, lecz żeby ją odnaleźć".

środa, 16 maja 2012

przeszłość

"W sposób dla nas często nieświadomy, jakby przez oddychanie powietrzem kontynentu, który dał nam życie, i cywilizacji, która nas ukształtowała, przejmujemy sumę tradycji, wiedzy o człowieku i o sztuce, przesądów, przepowiedni i oczekiwań, i mają one wpływ na nasze uczynki, jakkolwiek byśmy się od tego odżegnywali. Nawet post factum, kiedy doszliśmy przez praktykę do świadomości i zaczynamy porównywać, dokonujemy jakiejś korekty "wstecz", względem tego, co już było uświadomione, albo jaśniej zaczynamy rozumieć możliwe perspektywy."

J. Grotowski, Ku teatrowi ubogiemu

niedziela, 6 maja 2012

Rytuał


Rytuał p.jest powtórzeniem dzieła stworzenia. Rytuał ten objaśnia w bezpośrednim przeżyciu, w jaki sposób świat wyłania się z nieskończoności, a moc przyobleka się w ciało.
Świat wywodzi się bowiem z mocy.
Jednak stopniowo się od niej oddala, rozpierzchając się we wszystkie strony. W świecie tym odbywa się nieustająca walka między światłem a ciemnością, a ponieważ świat znajduje się na wygnaniu, to stopniowo ciemności ogarniają wszystko.
Na początku cały świat uczestniczył w świetle i prawdzie, ale po kolei rzeczy dostawały się w niewolę ciemności, oddalały się od prawdy i stawały coraz to bardziej zafałszowane.
Świat naprawdę nie jest takim jakim go obecnie postrzegamy.
Na początku rozświetlony i przepełniony prawdą, świat dźwięczał wprost w sercu człowieczym, teraz jednak ani świat nie jest u siebie, ani serce ludzkie, z którego odbiegła pierwotna moc.
Każdy człowiek nadal jest iskrą owej pierwotnej mocy, promieniem światła, ale obecnie ciemności owładnęły nim do tego stopnia, że w powrocie do światła, może mu już pomóc tylko p. - samo światło.

P. przyprowadza z powrotem  j a  do prawdziwych jego źródeł. Kiedy się powróci z takiej wizji, nie można już tak jak przedtem, pomylić kłamstwa z prawdą. Widziało się, skąd się przychodzi i kim się jest, i więcej już się nie wątpi w to czym się jest.

Cała percepcja otwiera się na zewnątrz i do wewnątrz, nie wiadomo wtedy, czy to, co jest postrzegane, ma swoje źródło w bijącym sercu człowieka czy w pulsującym centrum kosmosu.

W każdym człowieku mieszka bowiem odwieczny refleks, promień, w którym oglądać można obraz mocy, co wrzuciła człowieka w duszę, a duszę w ciało. Bicie serca jest mocy tej sobowtórem, w ten sposób człowiek rozpoznaje "ożywiciela".

piątek, 27 kwietnia 2012

100 lat!


Dziś z perspektywy czasu trudno wyjść z podziwu, jak wiele mógł zrobić jeden uśmiechnięty i wiecznie zdziwiony człowiek. Nie wzywając na barykady i nie burząc szacownych instytucji, odpowiadając dopiero wtedy, kiedy był atakowany, John Cage zaproponował wizję świata, społeczeństwa, człowieka i sztuki, która, nosząc znamiona utopii, głęboko przeorał estetykę XX wieku. Ale tak to już jest, że tylko utopie pozostawiają najwięcej dla następnych pokoleń.
Na początku drugiej dekady XXI wieku żyjemy wciąż w epoce cage’owskiej, a kolejne pokolenia artystów czerpiąc garściami z jego dorobku często nie zdają sobie sprawy, że był tym, który otworzył wiele drzwi w sztuce i, redefiniując zasadniczo jej pojęcie, dał impuls do stworzenia nowych form i gatunków, takich jak performance, sound art czy sound poetry. W sferze muzyki zredefiniował nie tylko samą muzykę i jej status, ale także pojęcie słuchacza, widząc w każdym z nas współtworzących dzieło na równi z kompozytorem.
Rozległość i wnikliwość zainteresowań Cage’a oraz głębokość jego poszukiwań każą nam zastanowić się, czy nie był on swoistym dwudziestowiecznym alchemikiem, który przy pomocy skomplikowanych operacji losowych i łączenia różnych, odległych od siebie znaczeniowo zjawisk, chciał poprzez sztukę odkryć tajemnicę życia. Paradoksalne i symptomatyczne jest też to, że jego poszukiwania, odbierane jako przejaw myślenia na wskroś awangardowego, prowadziły bardzo często w stronę organiczności właściwej sztuce archaicznej. Wybitnym tego przykładem są poszukiwania w obszarze dźwiękowości i dążenie do przywrócenia pierwotnej podmiotowości dźwięku. To przecież w kulturach archaicznych dźwięk, obejmujący szeroką gamę zjawisk, od szmerów po dźwięki natury, był samoistnym znakiem i nośnikiem znaczeń. Pełniąc autonomicznie rozmaite funkcje, zachowywał i przenosił tradycję, będąc również sakralnym elementem obrazu świata. Wydaje się, że za sprawą Cage’a bliskość i pokrewieństwo przestrzeni zajmowanych przez muzykę współczesną i archaiczną są ciągle warte badania i zagospodarowywania.

środa, 18 kwietnia 2012

Będziesz się uczył wbrew sobie. Taka jest reguła


"Pierwszy wróg, którego człowiek musi pokonać na swej drodze do wiedzy - to strach"


"Człowiek wybiera się po wiedzę tak samo, jak na wojnę: z wielką czujnością, z lękiem, z szacunkiem i z absolutną pewnością. Iść po wiedzę lub na wojnę w jakiś inny sposób byłoby błędem, i każdy, kto taki błąd popełni, pożałuje w dalszym życiu swoich kroków."



C. Castaneda, Nauki don Juana.

piątek, 13 kwietnia 2012

Artaud wieszczy



"Świat musi ulec przemianie, a ta dokona się w ogniu - pożoga trwać ma pięć...miesięcy. 
Cztery będą efekty:
powrót do tego co nadprzyrodzone, które jest racją istnienia człowieka
sprowadzenie seksu do właściwej roli (?)
koniec supremacji żywiołu żeńskiego
powrót do elementu duchowego
przemiana ludzi w desperatów i samotników"


L. Kolankiewicz, Święty Artaud





czwartek, 12 kwietnia 2012



być może na tym opiera się nasze postrzeganie świata – zapośredniczone przez szereg przedstawień, determinujących nasze skojarzenia i interpretacje





środa, 21 marca 2012

mimetyzm

Otóż ten pan/boja/rzeźba
wydawała mi się z początku beznadziejna
ale z czasem, chodząc na Rambla Del Mar
uświadomiłam sobie, że wszyscy własnie to robimy

Wystawiam twarze do słońca.




(wciąż jeszcze trochę chłodno w Barcelonie) 

niedziela, 18 marca 2012

limeryczność poimprezowa

Sorry że z ręki
lecz nawet w w chwilach mej udręki
wciąż aktualne są moje wdzięki
więc utrwalam je właśnie
przy pomocy aparatu
i...ręki


:):):)
Dla niektórych, żeby nie zapomnieli jak wyglądam
Dla siebie też, żebym nie zapomniała







up coming!


Wiedźma - kobieta wiedząca

w przedchrześcijanskich słowiańskich społecznościach  !!!
kobieta posiadająca wiedzę, związaną z 
ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą.  


sobota, 17 marca 2012

punkt widzenia


"Natura to coś takiego, czemu nie wolna się sprzeciwiać, próbować ją poprawić, czy robić coś, aby się od niej uniezależnić. Natura jest dana przez Boga, więc jest doskonała. Strasznie upały, puste studnie i śmierć w drodze są też doskonałe. Bez nich człowiek nie odczułby potem  prawdziwej rozkoszy deszczu, boskiego smaku wody i życiodajnej słodyczy mleka. Zwierze nie umiałby się cieszyć soczystą trawą, upijać zapachem łąki. Człowiek nie wiedziałby, co to takiego stanąć w strumieniu chłodnej, krystalicznej wody. Nawet nie przyszłoby mu do głowy, że to po prostu znaczy b y ć   w   n i e b i e ."


R. Kapuściński, Heban

środa, 14 marca 2012

właśnie!






wąż co ogon swój zjada, chociaż mu nie wypada



wyobraź sobie wszystkie 
ziarenka piasku jakie istnieją na świecie
sporo, co?
wszystkie plaże, skały
piaskownice
klify, drogi, ścieżki



na każde ziarenko pisaku na ziemi
przypada
1 000 000
milion
gwiazd
we wszechświecie


nihilistka

możemy myśleć, że jesteśmy niczym,
ale skoro to wszystko doprowadziło właśnie
do naszego istnienia


czy nie?



Nihilizm epistemologiczny ukazuje, iż poznanie nie jest w ogóle możliwe (skrajny sceptycyzm poznawczy) i nie istnieje żaden sposób otrzymania wiedzy pewnej (skrajny sceptycyzm metodologiczny), albo zaprzecza nawet istnienia jakiejkolwiek formy wiedzy pewnej.
Nihilizm egzystencjalny głosi brak celu, sensu, znaczenia i wartości życia.
Nihilizm moralny wyraża pogląd nieistnienia pewnych ani absolutnych, nie wychodzących poza abstrakcję wartości moralnych.


żeby się obudzić rano.



"Tak naprawdę nie wiemy, co ciągnie człowieka w świat. Ciekawość? Głód przeżyć? Potrzeba nieustannego dziwienia się? Człowiek, który przestaje się dziwić, jest wydrążony, ma wypalone serce. W człowieku, który uważa, że wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to co najpiękniejsze - uroda życia."



R. Kapuściński, Podróże z Herodotem

e'est la vie

Intensywnie żyjesz maleńka
Intensywnie się rozczarowujesz
Czemu się dziwisz?
Nie dziwisz się.
A boli.